Joe_Nerrisa2 Nie każdy ma odwagę zajrzeć tam, gdzie straszą wszystkie nieakceptowane potwory naszego życia. Spychane przez lata, zamykane w kolejnych pokojach, piwnicach podświadomości, wysyłane w niebyt tylko po to, by to życie na powierzchni było choćby znośne, nie mówiąc już, by było bardzo szczęśliwe. Joe Vitale odważył się wyruszyć w tę podróż. Co więcej. Zdecydował się w końcu opowiedzieć o tym całemu światu. Wie, że jest rozpoznawalny, ceniony i lubiany, a opowiadanie o swoim życiu – nie tylko z tej bohaterskiej strony – to już nie takie proste.

Jeśli nie czytałeś jeszcze żadnej jego książki, "Podróż do wnętrza siebie" może być dobrym początkiem znajomości z Joe. Tym bardziej, że co jakiś czas przyjeżdża do Polski. Relacje z jego ostatniej wizyty Ty również możesz obejrzeć na DVD. Zanim dopiszę jeszcze parę słów, chciałbym oddać głos samemu Joe. Posłuchaj, obejrzyj, spróbuj odczuć tego zwykłego – niezwykłego człowieka. Czy okaże się dla Ciebie godnym zaufania przewodnikiem? Masz okazje osobiście to ocenić:


Cześć, tu Dr. Joe Vitale i chciałbym Wam opowiedzieć o rzeczy,
o której rzadko mówię.Prawdopodobnie wiecie, że napisałem
wiele książek.Wiele z nich jest dostępnych także w języku polskim.
Myślę, że w sumie napisałem około 50 książek.
Odkryłem to dziś rano i wiem, że jest ich 50.
Jedna z nich jest jednak szczególnie bliska mojemu sercu i rzadko
o tym wspominam.To bardzo osobista książka, moja duchowa autobiografia.
Napisałem ją jakieś 20 lat temu, a kilka lat temu dodatkowo
ją udoskonaliłem.Mimo wszystko rzadko ją promuję. Nie wprowadzam jej
na rynek, gdyż jest tak intymna, iż chciałbym, żeby ludzie sami ją
odkrywali.Jeżeli zaciekawi ich osoba Joego Vitale i jego prace,
polecam przeprowadzić poszukiwania dotyczące mnie i moich książek.
 Wtedy być może odkryją książkę pod tytułem "Podróże do wnętrza siebie".
"Podróże..." to moja prywatna historia, zawierająca w sobie wszystko
z mojego dzieciństwa i,co jest niezwykłe i uwłaczające, dojście
do siebie  po jej udoskonaleniu zajęło mi wiele czasu.
Przejdźmy teraz dalej do takich rzeczy, jak różne seminaria,
na które chodziłem i widziałem na nich rzeczy wyjęte z form,
jak chodzenie po ogniu. W dodatku pracowałem z ludźmi, którzy
czynili cuda, jak jeden człowiek,który pomagał czuć otoczenie
ludziom niewidomym i drugi, pomagający rodzinom w leczeniu autystycznych
dzieci. To wszystko i więcej jest opisane w książce "Podróże do
wnętrza siebie". To zbiór historii, artykułów i rozdziałów ukazujących
czytelnikom esencję tego, kim jestem i, co ważniejsze, rzeczy,
które zrobiłem, by być tym, kim jestem dziś. Jeśli naprawdę tego chcecie,
czytanie tej książki może nieść ze sobą wyzwanie. Chciałbym, abyście
czerpali naukę z zawartych w niej przygód. Większość z nich to specyficzna
spowiedź, w której tłumaczę, kim jestem.Wraz z czytaniem jej będziecie
dorastać, uczyć się i zmieniać. Tak książka zainspiruje Was do robienia rzeczy,
których jeszcze nigdy nie czyniliście. Poza tym będzie to tajemnica pomiędzy Wami
a mną, gdyż nie promowałem tej książki.w Stanach Zjednoczonych nigdy
wcześniej nie mówiłem o niej na żadnym wykładzie w Polsce czy gdzie indziej.
Jeśli więc zdecydujecie się na przeczytanie "Podróży do wnętrza siebie",
doświadczycie czegoś w rodzaju tajemnicy, którą dzielę się
 z wami.Cieszcie się lekturą.

Jeśli już jesteś w podróży, lub zamierzasz dopiero wyruszyć, Joe może Ci pomoc przejść przez najtrudniejsze jej momenty. Niejedno widział, niejednego doświadczył. Odbijając się od dna – bezdomności – pokonał przede wszystkim siebie samego, bo to najtrudniejsza i najbardziej oporna przeszkoda na drodze do życia marzeń.

Jeśli chcesz być bogaty, szczęśliwy, zadowolony z życia, może nawet sławny - skorzystaj z rad Joe Vitale.

Ja do tej pory wiele się od niego nauczyłem i to gdzie teraz jestem i co robię w życiu ( i co jednocześnie kocham, bo jest moją pasją) zawdzięczam między innymi jemu:))

Podroze-do-wnetrza-siebie

Książkę "Podróż do wnętrza siebie" oraz płytę DVD ze spotkania z Joe Vitale w Polsce znajdziesz w Księgarni. Cena książki – 21,90 zł – w porównaniu do mądrości, którą książka zawiera, bardzo niska. Ale to już oceń sam:)

Oto jej fragment ( większą część znajdziesz na samym końcu):

"Nie ma doświadczeń, które zdobyliśmy na swojej drodze bez żadnego celu. […] Każde z tych doświadczeń pozwoliło mi coś zrozumieć. Doświadczenia naszego życia są jak zioła i przyprawy, które nadają nam smak. Nie zjedlibyśmy samego czosnku (chociaż moi bracia zjedli kiedyś całą główkę czosnku, żeby wygrać zakład z ojcem). Dodaj jednak odrobinę czosnku do chili, a otrzymasz coś wyśmienitego! Ty również składasz się z takich przypraw, które nadają smak całej potrawie. Wykorzystaj więc przyprawy ze swojego życia i twórz. Możesz stworzyć książkę, piosenkę, obraz, rzeźbę czy cokolwiek innego, co przyjdzie Ci do głowy. Kiedy już to zrobisz, doświadczysz leczniczej siły kreatywności."

Podróże_do_wnętrza_siebie_-_fragment


Odchudzaj się z “Sekret”-em:)

Author: Piotr-odkrywca

Masz trochę kilogramów na zbyciu? Kto ich nie ma. No, może jest trochę takich osób, choćby ja. Jem co chcę i ile chcę, a waga  prawie nie drgnie. Inni – szczególnie kobiety – mają z tym odwieczny problem. Prócz mojej znajomej.

Jak większość kobiet, ona również nie musiała, ale przecież do tej wymarzonej wagi wciąż brakowało jej tych, no powiedzmy 12 kg (  przy ówczesnej wadze 73 kg ). Kiedy jej mówiłem,  że ma bardzo fajną figurę, wiadomo co odpowiadała: “ty się nie znasz, mówisz, żeby sprawić mi przyjemność i pocieszyć mnie”.

Przestałem. Miałem okazję być świadkiem przeróżnych diet, zestawów ćwiczeń, rowerek  stacjonarny  i 20 km “przejechanych” każdego dnia, “brzuszki”, do tego dieta z  musli, owoce, warzywa na parze, mało chleba, mało cukru zero napojów, soki – głównie warzywne. I co? Waga może drgnęła na poziomie 1-1,5kg przez okres ok. 4 tygodni ( tak, tak).

Nie zamierzam tu opisywać innych prób zrzucenia wagi, bo to nie strona z poradami dla odchudzających się.  Jest jednak coś, co sprawia, że moje słowa jak najbardziej pasują właśnie do strony o Prawie Przyciągania, do Sekretu, do Praw Wszechświata.

Co dzieje się obecnie z moja znajomą? – bo to, o czym pisałem powyżej, to stan sprzed dwóch lat.

Otóż dowiedziałem się, że nie tak dawno – mniej więcej na początku grudnia 2009 r. wszystko zaczęło się zmieniać.Gdyby mi to ktoś to powiedział, może miałbym trudności z uwierzeniem,  ale ja byłem tego świadkiem. Dziewczyna waży dziś 62kg. Tak więc do wymarzonej wagi 61 kg już niedaleko.

Co takiego stało się przez ostatnie 3,5 miesiąca? Nic. Czy wyobrażasz sobie, że nie robiąc NIC można osiągnąć coś, o czym marzyło się przez wiele miesięcy i czemu poświęcało się mnóstwo energii? Można, nawet jeśli nie potrafisz sobie tego wyobrazić.

W momencie, kiedy walcząca ze swoją wagą istota przestała skupiać się na konieczności zrzucenia wagi – rozpoczął się proces chudnięcia. Odpuściła sobie – jak pisze Joe Vitale  w swojej książce “Prawo Przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegokolwiek innego).” ,choć jak sam twierdzi, to najtrudniejszy krok w Prawie Przyciągania.  I co, to wszystko?

Niezupełnie. Trzeba przy tym normalnie się odżywiać. W tym momencie nie wiem,czy stosowanie radykalnych diet nie będzie działać wręcz odwrotnie do celu. Można sprawdzić.

W czym tkwi sekret?  W “Sekrecie. To właśnie w tej książce odkryty został sposób na zrzucenie wagi i sprawdzony z jak najlepszym skutkiem w życiu. Może do rzeczy,by nie trzymać zbytnio w napięciu:

“Pierwszą rzeczą, jaką trzeba wiedzieć,jest to, że jeśli koncentrujesz się na utracie wagi, to będziesz przyciągał konieczność  jej utraty,więc wyrzuć z umysłu ową “konieczność utraty wagi” (tak zrobiła moja znajoma). To główny powód, dlaczego diety nie przynoszą rezultatów – ponieważ skupiasz się na utracie wagi, musisz przyciągnąć jej bezustanną konieczność”

“Sekret” Rhonda Byrne

Mówiąc inaczej, jeśli wciąż skupiasz się na pozbyciu nadwagi, dostajesz tej wagi więcej, by mieć co zrzucać. Komunikujesz przy tym podświadomie, że masz tej wagi za dużo. Czyli w efekcie skupiasz się na swojej otyłości. Paradoks, wiem, ale to prawda.

To było pierwsza, choć nie jedyna, ale najważniejsza zmiana w myśleniu i postępowaniu mojej znajomej. Przestała się skupiać na utracie wagi. Zrobiła to, o czym mowa w Sekrecie: Wyraziła swoją chęć, napisała w zeszycie marzeń, wizualizowała przez jakiś czas, patrzyła na zdjęcia z czasów kiedy była szczupła, trochę niektóre przerobiła na komputerze. Po pewnym czasie, zostawiła to wszystko, wyrażając pragnienie posiadania wagi ciała mniejszej o 12 kg albo coś jeszcze lepszego.

Przez 3,5 miesiąca nie było żadnych diet ( nie było też objadania się, bo zawsze odżywiała się normalnie, jedząc tyle, na ile miała apetyt). Dodatkowo, przez ostatni czas, ze względu na pracę, prowadziła siedzący tryb życia. Czyli robiła wszystko, co na pozór nie powinno przynieść utraty wagi 11 kg. A jednak.

Im bardziej czegoś chcesz i koncentrujesz się na tym, uzależniając od tego wiele ważnych spraw, tym bardziej to od siebie odsuwasz, a przyciągasz wszystko, co jest temu przeciwne. Nie da się tego oszukać, nie da się obejść praw rządzących światem i naszym życiem.

Tak jak to zostało powiedziane w filmie “The Secret”, niezależnie, czy w to wierzysz, czy  śmiejesz się z tego, jesteś w tym i to po uszy.

Wiem, że to,co napisałem o sekrecie utraty wagi to mało, gdy chodzi o szczegóły. Nic nie tracisz. Wszystko możesz sam poznać. Zamiast wydawać pieniądze na dietetyczne napoje, środki odchudzające, przepisy i recepty na dietę-cud, kup sobie “Sekret” – w filmie tego akurat nie znajdziesz.

Wygląda to jak reklama produktu. Ok.Może i tak być. Ja nie żałuję, że wciąż mam przy sobie “Sekret”, choć film oglądałem już wiele razy.

Książka, to coś więcej. To słowa, które mogę zakreślić, to obraz, który został w nich ukryty, a który wytworzyć może moja wyobraźnia bez niczyjej pomocy.

“Sekret” Rhondy Byrne i “Prawo Przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegoś innego) Joe Vitale, to dwa kufry skarbów, o których na szczęście zapomnieli chyba piraci. Jeśli tylko zależy Ci na zdrowiu, szczupłej (albo idealnej) sylwetce, radosnym i pogodnym życiu – myślę, że znajdą się też pieniądze na ich zakup.

Nie namawiam, nie przekonuję. Najzwyczajniej, tak jak umiem, zachęcam i dzielę się tym, co przeżyli moi znajomi i co ja przeżywam każdego dnia już od ponad trzech lat – a co w okresie ostatnich kilku miesięcy przybrało na sile, prędkości i intensywności.

Niech słowa które tu zostawiam i te, które znajdziesz w książkach, przyniosą to, co najlepsze i o czym może na razie tylko marzysz.

 

Piotr – odkrywca wciąż nieodkrytych przeze mnie obszarów życia.