W jaki sposób tego dokonać?

Sam bądź szczęśliwy. Przyjdą jak muchy do miotu. Każdy chce być szczęśliwy, choć różnie to szczęście w życiu rozumie. Niezależnie od tego, możesz mieć wpływ na to, jacy ludzie Cię otaczają. Zacznij emanować szczęściem, radością, pogoda ducha, a maruderzy z czasem zostaną w tyle, albo zaczną się zmieniać. Ty bądź niezmiennie szczęśliwy, bo to najlepszy i sprawdzony sposób na udane życie:)

Oto mała porcja myśli, którymi dzieli sie Joe Vitale:

"Ludzie chcą być szczęśliwi. Kropka. Thoreau oddał to najlepiej, mówiąc że mnóstwo ludzi żyje w cichej desperacji.Wiele lat temu przekonałem się, że ludzie ponad wszystko na świecie chcą być szczęśliwi. Kiedy mój partner w interesach, urzędnik, właściciel hotelu albo osoba, z którą rozmawiam przez telefon,ma optymistyczne, przyjazne nastawienie, ja również zaczynam czuć pozytywne wibracje, dlatego chętnie wracam do tych ludzi. Jak możesz sprawić, żeby ludzie poczuli się szczęśliwi? Traktuj ich z szacunkiem, bądź wesoły, emanuj swoim szczęściem, a przyciągniesz więcej przyjaciół i sfinalizujesz więcej umów sprzedaży."

"Zaginiony podręcznik życia."

Jeśli stosujesz w swoim życiu zasady zawarte w Sekrecie i opierasz się na Prawie Przyciągania, ale wciąż nic z tego nie wychodzi, to może warto zajrzeć trochę głębiej w siebie.
Czasem to, co jest w Twojej podświadomości, może blokować wszystkie Twoje zabiegi, mające na celu przyciągnięcie do swojego życia tego, o czym marzysz.

 

W jaki sposób pozbyć się blokad, które tkwią głęboko w nas?

 

Metoda Ho'oponopono może okazać się bardzo pomocna.

Jej celem jest sprowadzić człowieka do "punktu zero". To stan, w którym Twój umysł jest zupełnie oczyszczony, bez uprzedzeń i z góry przyjętych założeń, programów, nawyków. To nowy początek, gdzie wszystko jest możliwe, a każdy dzień staje się cudem. Tak naprawdę wszystko jest możliwe, jeśli pozbędziesz się blokad ograniczających Twój umysł.

Ograniczenia, które hamują realizację Twoich marzeń, pochodzą najczęściej od Ciebie, a nie od zewnątrz.

Joe Vitale i dr. Hew Len wprowadzą na pewno do Twojego życia trochę zamieszania, ale tylko w sensie pozytywnym. Nikomu przecież nie zaszkodziła jeszcze prawdziwa miłość.

Wypowiadanie tak często, jak to tylko możliwe słów : Kocham Cię! może przynieść tylko pozytywne skutki.

Postaram się przytoczyć tu trochę przykładów, jak działa to w rzeczywistości ludzi, którzy ją stosują.

W tamtym roku pomocna okazała się w przypadku mojego życia. Byłem w trakcie nawiązywania kontaktów handlowych z firmą w USA. Nie wiedziałem, czy zgodzą się na współpracę ze mną. Po tym, jak wysłałem pierwszy list, wciąż powtarzałem słowa : Kocham Cię, myśląc o tej sprawie, ale kierując swoje wyznanie do Boga ( tak jest w moim przypadku, ale możesz kierować to do Siły Wyższej, Wszechświata, Boskiej Energii czy Tego, co dla Ciebie jest Źródłem Mocy i Miłości).

Moje mantrowanie przyniosła podwójne korzyści. Po pierwsze, zmieniło się na lepsze moje myślenia, a po drugie dostałem na drugi dzień odpowiedź, która zawierała zgodę na współpracę.

To na dobry początek.

Wkrótce ciąg dalszy. Jeśli chcesz być na bieżąco, subskrybuj kanał RSS, w lewym górnym rogu.

Joe i Hawaje.

Author: Piotr-odkrywca

Im bardziej masz czyste serce i umysł, tym więcej i lepiej możesz widzieć.

 

Oczyszczanie to proces, który trwa całe życie.

W tej kategorii, chce choć trochę przybliżyć hawajską metodę oczyszczania, kryjącą się pod nazwą Ho'oponopono.

Nie będzie to streszczenie jednej z ostatnich książek Joe Vitale "Zero ograniczeń", ale moje refleksje związane z jej lektura.

Mam nadzieję, że pomogą Ci one w praktykowaniu każdego dnia tej prostej, ale za to bardzo skutecznej metody oczyszczania. Czego dotyczy samo oczyszczanie? O tym już poniżej. Czytaj dalej…

 

"Ho'oponopono jest starożytną wiedzą pochodzącą wprost z Hawajów – tajemniczych rajskich wysp. Słowo to oznacza "poprawić", "naprawić błąd", "postępować słusznie". Podstawą Ho'oponopono jest akceptacja faktu, że stanowimy sumę przeszłych myśli, czynów i decyzji, które ukształtowały nasze obecne życie. Cały ten proces polega na oczyszczeniu negatywnych myśli i wspomnień poprzez MIŁOŚĆ I PRZEBACZENIE."

Joe Vitale " Zero ograniczeń.
Sekret osiągania bogactwa, zdrowia i harmonii ze światem."

Zero ograniczeń. Sekret osiągnięcia bogactwa, zdrowia i harmonii ze światem - Joe Vitale, Ihaleakala Hew Len, Ph.D

 

c.d.n.

Joe Vitale znów w Polsce!!!

Author: Piotr-odkrywca

Takie okazje ostatnio zdarzają się raz w roku. Przynajmniej tak jest od niedawna.

joe-chairJoe Vitale znów będzie w Polsce i podzieli się z uczestnikami szkolenia swoimi odkryciami, mądrością i sekretami, które sprawiły, że dziś może cieszyć się prawdziwą finansową wolnością.

Oto, jak wyglądało to spotkanie rok temu. Tu, wielkim skrócie.

 

Jest człowiekiem, który myśli, czuje, żyje jak ludzie bardzo bogaci.

Jak to zrobił, że będąc na samym dnie, żyjąc jako bezdomny, teraz jest na samym szczycie?

To nie cud wygranej na loterii postawił go na tym miejscu. Nie był to też spadek po zamożnym krewnym. To wszystko zawdzięcza sobie.

A skoro jemu się udało, to czemu nie miałoby się udać każdemu innemu człowiekowi, choćby Tobie?
Pomyśl, zanim zrezygnujesz ze spotkania z Joe Vitale.

Po szczegóły szkolenia, odsyłam Cię na poświęconą temu specjalną stronę, ukrytą pod poniższym banerem. Wejście tam nic nie kosztuje, a może być warte naprawdę dużo…

455x126


Obejrzyj też ten krótki film na temat szkolenia, na którym Ty również możesz być.

Podnieś poczucie własnej wartości.

Author: Piotr-odkrywca
 "Ci, którzy cierpią na niskie poczucie własnej wartości, mają tendencję do przypisywania negatywnego znaczenia wydarzeniom, który dzieją się w ich życiu.”
Dr Joe Rubino

Wartość człowieka jest niezmienna.

Zawsze taka sama od urodzenia aż do śmierci.

Jakim jednak sposobem w miarę upływu lat, tracimy tę świadomość i pod koniec życia wielu twierdzi, że tak naprawdę niewiele w życiu osiągnęli i nie żyli z wysokim poczuciem własnej wartości?

Od urodzenia aż do śmierci przeżywamy mnóstwo sytuacji, które wpływają albo na zaniżenie albo na podniesienie poczucia własnej wartości. Wahania następują niemal każdego dnia. Poczucie wartości zmniejsza się, gdy nie spełniamy pewnych oczekiwań. Niezależnie, czy są to nasze oczekiwania, czy też innych. Dochodzimy do wniosku, że coraz bardziej nie pasujemy do miejsca, w którym jesteśmy. Czujemy się inni, gorsi, mniejsi, słabsi, głupsi i jacy chcesz jeszcze ….si.

Jak postrzegasz siebie w tej chwili?
Czy jako tego, który wart jest najlepszych rzeczy, jakie może Ci zaoferować życie, czy może zasługujesz jedynie na ból i cierpienie, połączone z nieustannym niezadowoleniem z siebie i swojego życia?

Za każdym razem, gdy oceniasz siebie surowo, zmniejszasz własne poczucie wartości. Nie samą wartość, bo ta, jak zaznaczyłem na początku, jest niezmienna. Ty po prostu gorzej się ze sobą czujesz. Nie dorastasz do stworzonej przez siebie wizji, dodatkowo utwierdzany przez innych, że do niczego się nie nadajesz i do niczego wartościowego w życiu nie dojdziesz. Pogrążasz się coraz bardziej. Nie jest ważne, że zrobiłeś wszystko, co tylko było możliwe. Nie dosięgłeś ideału, który miał sprawić, że będziesz dużo wart w swoich i cudzych oczach.

Kluczem wg Joe Rubino, do odwrócenia procesu utraty wiary w siebie jest pozytywne interpretowanie tego, co mówią inni, a nie ciągle strofowanie siebie i wywoływanie w ten sposób w sobie poczucia niższości. Trzeba nauczyć się odróżniać fakty od ich interpretacji.
Za często to, co rzeczywiście zostało zrobione, jest mylone z osobistym znaczeniem, które tym zdarzeniom nadajemy. A mając niskie poczucie własnej wartości, najczęściej wszystko interpretujemy na swoją niekorzyść. To wywołuje takie, a nie inne emocje, uczucia i myśli, pogrążając nas w jeszcze większym dole.

Można na szczęście podjąć próbę zmiany tego typu skojarzeń.

  • Odróżnij fakty od och interpretacji.
  • Przyjrzyj się uważnie temu niszczącemu Cię procesowi obniżania własnej wartości.

Wyobraź sobie, że autorem wszystkich negatywnych opinii na Twój temat, jakie zebrałeś w ciągu dotychczasowego życia, jest ktoś inny. Nie ty, ale istota, która kurczowo trzyma się twego ramienia i jak papuga (osobiście nic nie mam do tych przesympatycznych stworzeń), wkłada nam wszelkie możliwe pesymistyczne rozwiązania i opinie.

To może być postać małego człowieczka, nazwij go jak chcesz. Np. Dołek. ;)

Jego zadaniem jest doprowadzenie do jednego, można powiedzieć podwójnego celu:

  1. albo doprowadza Cię do poczucia, że jesteś mało ważny i bezpieczny od każdego ryzyka
  2. albo skłania Cię do ciągłego udowadniania własnej wartości przed samym sobą

Czyli, albo zrezygnujesz z realizacji swoich marzeń i życiowych aspiracji, albo zmobilizujesz się do wzmożonego działania, by udowodnić Dołkowi, że jesteś wiele wart. W życiu te dwa zachowania często się wymieniają.

Kiedy stajesz w pozycji ofiary, nie aspirujesz do żadych wspaniałych osiągnięć, szczególnie tych, z którymi wiąże się choćby najmniejsze ryzyko. Wolisz go unikać i zostać w swoje strefie komfortu.

Na podstawie: Joe Vitale "Zagubiony podręcznik życia"

c.d.n.

Piotr – odkrywca

Zagubiony podręcznik życia.

Author: Piotr-odkrywca

"Życie nie musi być ciężkie. Niewielu ludzi o tym wie (wyjątkiem są ci, którzy przeczytali ten podręcznik). Większość ludzi sądzi, że trzeba ciągle walczyć i zmagać się z przeciwnościami. To nieprawda. Możesz pozwolić, żeby Twoje życie samo szło do przodu. Sztuczka polega na tym, żeby skupić się na tym, czego chcesz, zrobić wszystko, żeby to zrealizować i zaufać, że cały proces przebiegnie szczęśliwie. To prawda, że życie potrafi być trudne. Ale może również być proste. Większość trudności bierze się z tego, jak patrzysz na to, co się dzieje wokół. Jeżeli uważasz, że udział w maratonie jest ciężki, na pewno nie będzie Ci łatwo przebiec ten długi dystans. Ale jeśli lubisz biegać, a maraton traktujesz jako osobiste wyzwanie, przekonasz się, że to wcale nie jest  nic trudnego. Oczywiście, w trakcie biegu spocisz się i nieraz stracisz oddech, ale mimo to sprawi Ci on przyjemność. Podobnie jak ze wszystkim innym, wybór należy do Ciebie."

Joe Vitale "Zagubiony podręcznik życia"

Wróciłem po wielu miesiącach do czytania tej książki. Chwilę temu kupiłem, będąc zafascynowany osobą i twórczością człowieka z filmu "The Secret". Każda jego książka to skarbnica wiedzy i mądrości. Nie teorii zebranej z innych podręczników. Joe należy do ludzi, którzy piszą o tym, co sami przeżyli, sprawdzili i przetrawili. Wskazuje na drogi, którymi sam kroczył i po których chodzi obecnie. Ten niepozorny z wyglądu człowiek ma wiele do powiedzenia ludziom i światu. Wiele mądrości płonie żywym ogniem w jego sercu i umyśle. Książka, której fragment zacytowałem to zbiór jego zapisków, które w sumie nigdy nie miały ukazać się drukiem, ale – jak mawia Joe-nigdy nie wiesz co kryje się za następnym zakrętem. Robiąc coś dziś  w jednym celu, nie wiesz czy jutro nie użyjesz tego, by dojść albo pomóc w dotarciu do innego celu tym, których spotkasz. Jak powiedziałem, czytam ponownie ten podręcznik i odkrywam nowe treści, nowe wskazówki. Czemu znów odkrywam? Bo ja jestem inny, nowy, zmieniony od czasu, kiedy czytałem tę książkę po raz pierwszy. To między innymi ta ponadczasowość słów Joe Vitale sprawiła, że powstała ta strona. Choć na razie niewiele tu słów, ale mam nadzieję, że jest już tu obecny duch i energią Joe. Kiedy uda mi się choć w kilku słowach zaprezentować wszystkie wydane po polsku książki jego autorstwa, dowie się o tym również sam Joe. Nie wiem kiedy to będzie, ani jak zareaguje o tej stronie sam Joe, ale chcę ją poświecić człowiekowi, który bardzo wiele pomógł mi w życiu. Jego słowa w różnych momentach życia sprawiły, że było mi łatwiej, uniknąłem paru błędów, zdobyłem to, o czym marzyłem. W tej kategorii chcę się dzielić swoimi przemyśleniami związanymi z ponowną lekturą Zagubionego podręcznika życia. Jeśli już dziś chcesz poznać całą jego zawartość, możesz  go kupić,  nie kosztuje wiele, a może słowa, które zostały zapisane na okładce książki utwierdzą Cię w przekonaniu, że warto go mieć na własność, poczuć jego zapach, zakreślać, kolorować, wracać do miejsc, które warto przekuć na karty swojego życia. Możesz też śledzić wpisy w tym miejscu. Choć nie będzie to to samo, to jednak zawsze jakaś cząstka, przesiana przez sito mojego widzenia świata. "Myślisz, że jesteś wolnym człowiekiem? Przypomnij sobie rzeczy, które mogłeś i powinieneś był zrobić, ale kiedy przyszło co do czego zawahałeś się. Ambitne plany spełzły na niczym… i wszystko zostało po staremu. W Twoje żyły wsączyła się trucizna stagnacji i zobojętnienia. Uśpiła Cię tak sprytnie, że nawet nie zauważyłeś, kiedy opadły Ci powieki. Czas najwyższy ukłuć się w palec, wstać i nadrobić zaległości – a więc wykorzystać okazje, które przepuściłeś, pójść do ludzi, do których nie poszedłeś i zrobić wreszcie to, po co przybyłeś na tę planetę." "Zagubiony podręcznik życia" Owocnej lektury. Piotr – odkrywca

Joe_Nerrisa2 Nie każdy ma odwagę zajrzeć tam, gdzie straszą wszystkie nieakceptowane potwory naszego życia. Spychane przez lata, zamykane w kolejnych pokojach, piwnicach podświadomości, wysyłane w niebyt tylko po to, by to życie na powierzchni było choćby znośne, nie mówiąc już, by było bardzo szczęśliwe. Joe Vitale odważył się wyruszyć w tę podróż. Co więcej. Zdecydował się w końcu opowiedzieć o tym całemu światu. Wie, że jest rozpoznawalny, ceniony i lubiany, a opowiadanie o swoim życiu – nie tylko z tej bohaterskiej strony – to już nie takie proste.

Jeśli nie czytałeś jeszcze żadnej jego książki, "Podróż do wnętrza siebie" może być dobrym początkiem znajomości z Joe. Tym bardziej, że co jakiś czas przyjeżdża do Polski. Relacje z jego ostatniej wizyty Ty również możesz obejrzeć na DVD. Zanim dopiszę jeszcze parę słów, chciałbym oddać głos samemu Joe. Posłuchaj, obejrzyj, spróbuj odczuć tego zwykłego – niezwykłego człowieka. Czy okaże się dla Ciebie godnym zaufania przewodnikiem? Masz okazje osobiście to ocenić:


Cześć, tu Dr. Joe Vitale i chciałbym Wam opowiedzieć o rzeczy,
o której rzadko mówię.Prawdopodobnie wiecie, że napisałem
wiele książek.Wiele z nich jest dostępnych także w języku polskim.
Myślę, że w sumie napisałem około 50 książek.
Odkryłem to dziś rano i wiem, że jest ich 50.
Jedna z nich jest jednak szczególnie bliska mojemu sercu i rzadko
o tym wspominam.To bardzo osobista książka, moja duchowa autobiografia.
Napisałem ją jakieś 20 lat temu, a kilka lat temu dodatkowo
ją udoskonaliłem.Mimo wszystko rzadko ją promuję. Nie wprowadzam jej
na rynek, gdyż jest tak intymna, iż chciałbym, żeby ludzie sami ją
odkrywali.Jeżeli zaciekawi ich osoba Joego Vitale i jego prace,
polecam przeprowadzić poszukiwania dotyczące mnie i moich książek.
 Wtedy być może odkryją książkę pod tytułem "Podróże do wnętrza siebie".
"Podróże..." to moja prywatna historia, zawierająca w sobie wszystko
z mojego dzieciństwa i,co jest niezwykłe i uwłaczające, dojście
do siebie  po jej udoskonaleniu zajęło mi wiele czasu.
Przejdźmy teraz dalej do takich rzeczy, jak różne seminaria,
na które chodziłem i widziałem na nich rzeczy wyjęte z form,
jak chodzenie po ogniu. W dodatku pracowałem z ludźmi, którzy
czynili cuda, jak jeden człowiek,który pomagał czuć otoczenie
ludziom niewidomym i drugi, pomagający rodzinom w leczeniu autystycznych
dzieci. To wszystko i więcej jest opisane w książce "Podróże do
wnętrza siebie". To zbiór historii, artykułów i rozdziałów ukazujących
czytelnikom esencję tego, kim jestem i, co ważniejsze, rzeczy,
które zrobiłem, by być tym, kim jestem dziś. Jeśli naprawdę tego chcecie,
czytanie tej książki może nieść ze sobą wyzwanie. Chciałbym, abyście
czerpali naukę z zawartych w niej przygód. Większość z nich to specyficzna
spowiedź, w której tłumaczę, kim jestem.Wraz z czytaniem jej będziecie
dorastać, uczyć się i zmieniać. Tak książka zainspiruje Was do robienia rzeczy,
których jeszcze nigdy nie czyniliście. Poza tym będzie to tajemnica pomiędzy Wami
a mną, gdyż nie promowałem tej książki.w Stanach Zjednoczonych nigdy
wcześniej nie mówiłem o niej na żadnym wykładzie w Polsce czy gdzie indziej.
Jeśli więc zdecydujecie się na przeczytanie "Podróży do wnętrza siebie",
doświadczycie czegoś w rodzaju tajemnicy, którą dzielę się
 z wami.Cieszcie się lekturą.

Jeśli już jesteś w podróży, lub zamierzasz dopiero wyruszyć, Joe może Ci pomoc przejść przez najtrudniejsze jej momenty. Niejedno widział, niejednego doświadczył. Odbijając się od dna – bezdomności – pokonał przede wszystkim siebie samego, bo to najtrudniejsza i najbardziej oporna przeszkoda na drodze do życia marzeń.

Jeśli chcesz być bogaty, szczęśliwy, zadowolony z życia, może nawet sławny - skorzystaj z rad Joe Vitale.

Ja do tej pory wiele się od niego nauczyłem i to gdzie teraz jestem i co robię w życiu ( i co jednocześnie kocham, bo jest moją pasją) zawdzięczam między innymi jemu:))

Podroze-do-wnetrza-siebie

Książkę "Podróż do wnętrza siebie" oraz płytę DVD ze spotkania z Joe Vitale w Polsce znajdziesz w Księgarni. Cena książki – 21,90 zł – w porównaniu do mądrości, którą książka zawiera, bardzo niska. Ale to już oceń sam:)

Oto jej fragment ( większą część znajdziesz na samym końcu):

"Nie ma doświadczeń, które zdobyliśmy na swojej drodze bez żadnego celu. […] Każde z tych doświadczeń pozwoliło mi coś zrozumieć. Doświadczenia naszego życia są jak zioła i przyprawy, które nadają nam smak. Nie zjedlibyśmy samego czosnku (chociaż moi bracia zjedli kiedyś całą główkę czosnku, żeby wygrać zakład z ojcem). Dodaj jednak odrobinę czosnku do chili, a otrzymasz coś wyśmienitego! Ty również składasz się z takich przypraw, które nadają smak całej potrawie. Wykorzystaj więc przyprawy ze swojego życia i twórz. Możesz stworzyć książkę, piosenkę, obraz, rzeźbę czy cokolwiek innego, co przyjdzie Ci do głowy. Kiedy już to zrobisz, doświadczysz leczniczej siły kreatywności."

Podróże_do_wnętrza_siebie_-_fragment


Takie proste, a jednak…

Author: Piotr-odkrywca

“Jeśli zasiejemy ziarno w ziemi, wiemy, że słońce da mu światło, a deszcz podleje, i zostawimy Prawu przyniesienie rezultatów…
Tak więc pragnienie w twojej wyobraźni, to ziarno, zamykanie co jakiś czas oczu to słońce,a twoje ciągłe, ale nie niecierpliwe oczekiwane jest deszczem i pielęgnacją niezbędną, aby przynieść absolutnie pewne rezultaty.”

Frances Larimer Warner, Our Invisible Supply: Part One, 1907

 

Czy klucze do drzwi życiowego szczęścia trudno znaleźć? To zależy komu. Mnie zajęło to kilka lat i wciąż jestem na etapie dopasowywania, szlifowania, piłowania i gładzenia kluczy, które znalazłem.

Jakie to klucze? – możesz zapytać. Odpowiem. Nie zostawię tego dla siebie, bo to wiedza, którą powinni posiąść wszyscy ludzie. Nie byłoby wtedy biednych, głodnych i nieszczęśliwych. Świat byłby bajką, marzeniem i krainą łagodności.

 W znalezieniu kluczy pomógł mi Joe Vitale – mój ulubiony przewodnik po Prawie Przyciągania, dążeniu do szczęścia i życia takim życiem, jakie zawsze było w świecie moich marzeń. 

Jeśli chciałbyś wiedzieć, to odpowiem, że tak. Ty też tak możesz.

 Kiedy zdobędziesz wiedzę pięciu kluczy do sekretnego przejścia, za którym roztacza się wymarzony przez Ciebie świat, będziesz mógł każdego dnia przyciągać do swojego życia wszystko to, co będzie zgodne z Twoim wewnętrznym pragnieniem.

 Klucze nie są skomplikowane. Częściej bywa tak, że to ludzie naginają je do swojego wygodnego życia i wtedy dziwią się, że nie dostają tego, co chcą, bo klucze niby dobre, a nie pasują do zamka. 

Cóż, jeśli chcesz mieć wygodne życie bez ruszenia się z miejsca i zmiany starych, utartych i skostniałych nawyków, to klucze na nic Ci się nie przydadzą. To nie czarodziejskie różdżki. Działają zawsze, ale tylko w połączeniu z energią wewnętrzną tego, kto się nimi posługuje. 

Co to za klucze? Jest ich pięć: 

Oto i one: 

  1. Trzeba wiedzieć, czego nie chcesz w życiu – bólu, cierpienia, podatków, bezrobocia, biedy, głodu, długów, zmartwień itd. itd. Lista jest tym dłuższa, im więcej osób dopisze do niej swoje życiowe trudności. Ważne, by nie zatrzymać się na tym etapie.
  2. Dowiedz się, czego tak naprawdę chcesz. Odważ się na coś godnego. Sprawdź, jak naprawdę czujesz się z myślą o byciu człowiekiem sukcesu, bogatym, posiadającym to, o czym inni mogą pomarzyć. Czy czułbyś się z tym bezpiecznie, czy nie miałbyś poczucia winy, że ty masz a inni głodują? Ważne, by poczuć się wartym tego wszystkiego, czego chcesz dla siebie i co na razie kryje się w Twoich marzeniach. Myśl jak Bóg, dla którego wszystko jest możliwe i który jest wart wszystkiego, co dobre.
  3. Oczyść się. Pracuj nad odrzuceniem wszystkich myśli, które sabotują Twoje pragnienia i spełnianie się Twoich marzeń. Zmień, jeśli trzeba swoje nawyki, przyzwyczajenia, książki, które czytasz, ludzi, z którymi przebywasz, rozmowy, które prowadzisz. Zmień wszystko, co sprawia, że nie wierzysz tak do końca w spełnienie się pragnień. Oczyść się z niszczących i ograniczających  Cie przekonań, choćby takich, że aby być bogatym trzeba ciężko pracować, oszukiwać, prowadzić brudne interesy,że nie jesteś wystarczająco dobry, mądry, atrakcyjny czy przebojowy. Usuń zafałszowane obrazy dotyczące pieniędzy, bogactwa, sukcesu, powodzenia. Oczyszczaj się cały czas i karm tym, co Cię uskrzydla, a nie przyciska do ziemi.
  4. Poczuj, jak to jest  mieć i robić to, czego chcesz, lub być tym, kim chcesz być. Wyobrażaj to sobie tak często, jak to tylko możliwe, z wszystkimi możliwymi szczegółami w obrazie, uczuciu, pragnieniu, zapachu. Im bardziej poczujesz się w tym, czego pragniesz, tym szybciej do tego dotrzesz. Twój umysł zacznie krążyć wokół celu, który wybrałeś, świadomość będzie pracować nad znalezieniem sposobu. Ty wciąż przeżywaj swoje życie w wyobraźni, byś zatracał chwilami świadomość co jest obrazem, a co rzeczywistością.
  5. Oddaj kontrolę, kierując się znakami, impulsami i pozwól rezultatom objawić się w Twoim życiu. Najtrudniej chyba w życiu sobie odpuścić. Przestać naciskać na wyniki swoich działań. Ale kiedy czegoś chcesz, ale umiesz bez tego żyć, zwiększasz szanse, że to dostaniesz. Gdy mówisz: “Muszę to mieć”, zaczynasz to od siebie odsuwać. To paradoks, ale tak to działa. Rób to, co zgodne jest z tym, czego chcesz, z celem Twojego życia. Przejdź do działania, kiedy poczujesz, że to może zaprowadzić Cię Twojego celu. Ufaj, że cały świat spiskuje, by każdego dnia wiodło Ci się jak najlepiej. I oczekuj tylko tego, co dobre. A przyjdzie.

To wszystko. Prawda, że proste. Teraz ruch należy do Ciebie. 

Masz w dłoni klucze, zacznij ich używać każdego dnia, w każdej chwili swojego życia, do wszystkiego, czego tylko chcesz. A Twoje marzenia staną się Twoją rzeczywistością. Nie wierzysz? Sprawdź i przekonaj się sam. Nic nie tracisz. Możesz tylko zyskać. 

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej o kluczach do sekretu naprawdę szczęśliwego życia,  wejdź w posiadanie szczegółowego opisu, który Joe Vitale zawarł w książce “Prawo Przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegoś innego).”

 Prawo przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegokolwiek innego) - Joe Vitale 

Prawo przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegokolwiek innego) – Joe Vitale

Odchudzaj się z “Sekret”-em:)

Author: Piotr-odkrywca

Masz trochę kilogramów na zbyciu? Kto ich nie ma. No, może jest trochę takich osób, choćby ja. Jem co chcę i ile chcę, a waga  prawie nie drgnie. Inni – szczególnie kobiety – mają z tym odwieczny problem. Prócz mojej znajomej.

Jak większość kobiet, ona również nie musiała, ale przecież do tej wymarzonej wagi wciąż brakowało jej tych, no powiedzmy 12 kg (  przy ówczesnej wadze 73 kg ). Kiedy jej mówiłem,  że ma bardzo fajną figurę, wiadomo co odpowiadała: “ty się nie znasz, mówisz, żeby sprawić mi przyjemność i pocieszyć mnie”.

Przestałem. Miałem okazję być świadkiem przeróżnych diet, zestawów ćwiczeń, rowerek  stacjonarny  i 20 km “przejechanych” każdego dnia, “brzuszki”, do tego dieta z  musli, owoce, warzywa na parze, mało chleba, mało cukru zero napojów, soki – głównie warzywne. I co? Waga może drgnęła na poziomie 1-1,5kg przez okres ok. 4 tygodni ( tak, tak).

Nie zamierzam tu opisywać innych prób zrzucenia wagi, bo to nie strona z poradami dla odchudzających się.  Jest jednak coś, co sprawia, że moje słowa jak najbardziej pasują właśnie do strony o Prawie Przyciągania, do Sekretu, do Praw Wszechświata.

Co dzieje się obecnie z moja znajomą? – bo to, o czym pisałem powyżej, to stan sprzed dwóch lat.

Otóż dowiedziałem się, że nie tak dawno – mniej więcej na początku grudnia 2009 r. wszystko zaczęło się zmieniać.Gdyby mi to ktoś to powiedział, może miałbym trudności z uwierzeniem,  ale ja byłem tego świadkiem. Dziewczyna waży dziś 62kg. Tak więc do wymarzonej wagi 61 kg już niedaleko.

Co takiego stało się przez ostatnie 3,5 miesiąca? Nic. Czy wyobrażasz sobie, że nie robiąc NIC można osiągnąć coś, o czym marzyło się przez wiele miesięcy i czemu poświęcało się mnóstwo energii? Można, nawet jeśli nie potrafisz sobie tego wyobrazić.

W momencie, kiedy walcząca ze swoją wagą istota przestała skupiać się na konieczności zrzucenia wagi – rozpoczął się proces chudnięcia. Odpuściła sobie – jak pisze Joe Vitale  w swojej książce “Prawo Przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegokolwiek innego).” ,choć jak sam twierdzi, to najtrudniejszy krok w Prawie Przyciągania.  I co, to wszystko?

Niezupełnie. Trzeba przy tym normalnie się odżywiać. W tym momencie nie wiem,czy stosowanie radykalnych diet nie będzie działać wręcz odwrotnie do celu. Można sprawdzić.

W czym tkwi sekret?  W “Sekrecie. To właśnie w tej książce odkryty został sposób na zrzucenie wagi i sprawdzony z jak najlepszym skutkiem w życiu. Może do rzeczy,by nie trzymać zbytnio w napięciu:

“Pierwszą rzeczą, jaką trzeba wiedzieć,jest to, że jeśli koncentrujesz się na utracie wagi, to będziesz przyciągał konieczność  jej utraty,więc wyrzuć z umysłu ową “konieczność utraty wagi” (tak zrobiła moja znajoma). To główny powód, dlaczego diety nie przynoszą rezultatów – ponieważ skupiasz się na utracie wagi, musisz przyciągnąć jej bezustanną konieczność”

“Sekret” Rhonda Byrne

Mówiąc inaczej, jeśli wciąż skupiasz się na pozbyciu nadwagi, dostajesz tej wagi więcej, by mieć co zrzucać. Komunikujesz przy tym podświadomie, że masz tej wagi za dużo. Czyli w efekcie skupiasz się na swojej otyłości. Paradoks, wiem, ale to prawda.

To było pierwsza, choć nie jedyna, ale najważniejsza zmiana w myśleniu i postępowaniu mojej znajomej. Przestała się skupiać na utracie wagi. Zrobiła to, o czym mowa w Sekrecie: Wyraziła swoją chęć, napisała w zeszycie marzeń, wizualizowała przez jakiś czas, patrzyła na zdjęcia z czasów kiedy była szczupła, trochę niektóre przerobiła na komputerze. Po pewnym czasie, zostawiła to wszystko, wyrażając pragnienie posiadania wagi ciała mniejszej o 12 kg albo coś jeszcze lepszego.

Przez 3,5 miesiąca nie było żadnych diet ( nie było też objadania się, bo zawsze odżywiała się normalnie, jedząc tyle, na ile miała apetyt). Dodatkowo, przez ostatni czas, ze względu na pracę, prowadziła siedzący tryb życia. Czyli robiła wszystko, co na pozór nie powinno przynieść utraty wagi 11 kg. A jednak.

Im bardziej czegoś chcesz i koncentrujesz się na tym, uzależniając od tego wiele ważnych spraw, tym bardziej to od siebie odsuwasz, a przyciągasz wszystko, co jest temu przeciwne. Nie da się tego oszukać, nie da się obejść praw rządzących światem i naszym życiem.

Tak jak to zostało powiedziane w filmie “The Secret”, niezależnie, czy w to wierzysz, czy  śmiejesz się z tego, jesteś w tym i to po uszy.

Wiem, że to,co napisałem o sekrecie utraty wagi to mało, gdy chodzi o szczegóły. Nic nie tracisz. Wszystko możesz sam poznać. Zamiast wydawać pieniądze na dietetyczne napoje, środki odchudzające, przepisy i recepty na dietę-cud, kup sobie “Sekret” – w filmie tego akurat nie znajdziesz.

Wygląda to jak reklama produktu. Ok.Może i tak być. Ja nie żałuję, że wciąż mam przy sobie “Sekret”, choć film oglądałem już wiele razy.

Książka, to coś więcej. To słowa, które mogę zakreślić, to obraz, który został w nich ukryty, a który wytworzyć może moja wyobraźnia bez niczyjej pomocy.

“Sekret” Rhondy Byrne i “Prawo Przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegoś innego) Joe Vitale, to dwa kufry skarbów, o których na szczęście zapomnieli chyba piraci. Jeśli tylko zależy Ci na zdrowiu, szczupłej (albo idealnej) sylwetce, radosnym i pogodnym życiu – myślę, że znajdą się też pieniądze na ich zakup.

Nie namawiam, nie przekonuję. Najzwyczajniej, tak jak umiem, zachęcam i dzielę się tym, co przeżyli moi znajomi i co ja przeżywam każdego dnia już od ponad trzech lat – a co w okresie ostatnich kilku miesięcy przybrało na sile, prędkości i intensywności.

Niech słowa które tu zostawiam i te, które znajdziesz w książkach, przyniosą to, co najlepsze i o czym może na razie tylko marzysz.

 

Piotr – odkrywca wciąż nieodkrytych przeze mnie obszarów życia.